Choć przestrzegasz diety, twoja masa ciała nie spada? Możliwe, że wpadłaś w pułapkę błędów, które często są popełniane na diecie!

1. Liczenie kalorii

1

Problem w tym, że większość z nas nie potrafi prawidłowo ocenić swojego zapotrzebowania na energię. A wystarczy przeszacować potrzeby o 200 kcal, by schudnięcie stało się niemożliwe.

Rada: Nie licz kalorii. Staraj się zjadać 5 małych posiłków w ciągu dnia i dbaj o to by w każdym posiłku połowę stanowiły warzywa lub owoce.

2. Jesz wyłącznie zdrowe produkty

2

Uważasz, że wystarczy jeść naturalne, mało przetworzone produkty, a waga sama spadnie? To nie prawda! Nawet zdrowe rzeczy mogą być tuczące, jeśli nie kontrolujesz porcji. Śniadanie złożone z 2 parówek i kajzerki z masłem ma ok. 435 kcal. Tymczasem miseczka zdrowej owsianki (pół szklanki płatków owsianych, pół banana, garść orzechów włoskich i rodzynek, szklanka mleka) to 620 kcal!

Rada: Jeśli chcesz schudnąć, ograniczaj nawet porcje zdrowych produktów. Jednorazowa „dawka” płatków owsianych dla osób na diecie to 4 łyżki.

3. Jesteś cały czas aktywna

3

Rano przygotowujesz śniadanie dla całej rodziny i biegniesz do pracy. Po pracy zakupy, obiad, zmywanie, pranie. A wieczorem jeszcze godzinny spacer z psem. Masz wrażenie, że spaliłaś z tysiąc kalorii? Niestety znacznie przeceniamy nasz wydatek energetyczny podczas prac domowych.

Rada: Oddziel „grubą kreską” zajęcia domowe od ćwiczeń. Tylko te drugie możesz traktować jako prawdziwy wysiłek fizyczny. Wprowadź też zmiany do swoich treningów.

4. Wybierasz dietetyczne przekąski

4

Jeśli jakiś produkt ma „zero tłuszczu”, to zazwyczaj ma więcej cukru i wypełniaczy. Kaloryczność takiego produktu nie różni się znacząco od „zwykłego”, a może być nawet wyższa!. Drugą pułapką jest modny zwrot „bez dodatku cukru” na etykiecie. Pod takim sformułowaniem kryją się sztuczne słodziki albo okryty złą sławą syrop glukozowo-fruktozowy.

Rada: Nie daj się zwieść dużym napisom na opakowaniu. Zawsze sprawdzaj skład produktów i porównuj kaloryczność.

5. Jesz jak ptaszek

5

Czyli mało ale często. Zastanów się czy nie za często! Liczy się naprawdę każdy kęs. Pozornie nic nie znaczące kąski mogą dawać sumę nawet kilkuset nadprogramowych kalorii dziennie.

Rada: Jeśli się odchudzasz, prowadź dziennik odżywiania. Zapisuj WSZYSTKO, co jesz i pijesz.

6. Jesteś mistrzynią brzuszków

6

 

Robisz je codziennie. A oponka na wokół talii wciąż jest, gdzie była. I nie zniknie od samych ćwiczeń modelujących. Bo mają one za zadanie wzmacnianie mięśni, a nie spalanie tłuszczu. Podobnie dzieje się w przypadku przysiadów, czy ćwiczeń z obciążeniami na uda.

Rada: Jeśli chcesz pozbyć się na dobre tkanki tłuszczowej, włącz do swojego programu treningi kardio (jogging, nordic walking, aerobik, jazdę na rolkach).

7. Zamawiasz najzdrowsze fast-foody

7

Nie ma w tym nic złego, o ile nie zdarza się to częściej niż raz na miesiąc. Gorzej, gdy na co dzień chodzisz na lunch do takich lokali. To, że wybierasz same „najzdrowsze” dania niewiele pomaga. Okazuje się bowiem, że sałatka z sosem i grzankami wcale nie jest tak lekka, na jaką wygląda. Może mieć więcej kalorii niż hamburger!

Rada: Oczywiście, najlepiej omijać fast-foody szerokim łukiem. Ale jeśli wiesz, że ci się to nie uda, poświęć sobotnie popołudnie na analizę kaloryczności poszczególnych produktów z menu i wybierz najlżejszą opcję.