Paniczny strach przed jedzeniem jajek możemy wrzucić do lamusa. W świetle badań z ostatnich lat Światowa Organizacja Zdrowia zmieniła swoje zalecenia i obecnie pozwala jeść do 10 jajek tygodniowo. I warto Jej posłuchać, gdyż jajka nie tylko są pyszne, ale też bogate w wiele niezwykle ważnych dla zdrowia składników odżywczych.

jajka

Na początek należy uczciwie powiedzieć, że wspomnianych 10 jaj obejmuje naprawdę wszystkie, tzn. również te, które zjadamy „ukryte” w ciastach, makaronach, sosach itd. Ciężko byłoby to policzyć zwykłemu człowiekowi, więc zrobili to za nas naukowcy i wyszło im, że po uwzględnieniu jajek wchodzących w skład różnych gotowych produktów, dodatkowo możemy zjeść 6 sztuk tygodniowo, czyli mniej więcej jedno dziennie. A dlaczego warto? Już trzy jajka tygodniowo dostarczą nam wystarczająco dużo luteiny, aby skutecznie wspomóc wzrok, a zastosowanie się do naszych sugestii i spożywanie jednego dziennie pokryje aż w nadmiarze zapotrzebowanie na wit. B12. Najlepiej jeść jajka na miękko, bo są nie tylko najłatwiej strawne, ale też najwięcej wtedy przyswajamy lecytyny, niezbędnej dla pracy mózgu i serca.

Co jeszcze wartościowego znajdziemy w jajkach? Wszystkie witaminy, z wyjątkiem C, a także gamę minerałów, w tym żelazo, cynk, wapń i fosfor. O pełnowartościowym białku wspominaliśmy już nie raz. Ponadto jajka są źródłem fosfolipidów, które budują błony komórkowe oraz uczestniczą w trawieniu tłuszczy.

A co z cholesterolem? Oczywiście, że jest, ale nie w takich ilościach, jak niegdyś sądzono. Osoby nie mające problemów z układem krążenia, spokojnie mogą zjeść wspomnianych 6 jajek tygodniowo bez szkody dla zdrowia.

Nie warto jednak przesadzać. Przekroczenie zalecanej ilości jaj może zaburzyć stosunek kwasów tłuszczowych omega 3 i 6. Jeśli przesadzimy, np. w okresie Wielkanocy, warto wspomóc się garścią orzechów lub nasion dyni, aby poprawić profil lipidowy.

Na koniec zwracamy uwagę na pochodzenie jaj. Polecamy zakup tych z hodowli, gdzie kury są skarmiane specjalnymi paszami, bogatymi w kwasy omega 3, a ubogimi w cholesterol LDL. Nie zapominajcie też o aspekcie etycznym: jajka z cyferką 1 lub 0 na początku kodu na skorupce oznaczają, że kura pędziła szczęśliwy żywot na powietrzu i jadła naturalne pasze. Zdecydowanie nie kupujcie „trójek”, gdyż kury, które zniosły takie jajka, były hodowane wyłącznie w małych klatkach w zamkniętych halach. Nieszczęśliwa kura = niezdrowe jajko (może nie dosłownie, ale warto przyjąć taki sposób myślenia i przyczyniać się do tworzenia lepszego świata).