Alkohol może hamować albo wzmagać apetyt. A zależy to od tego, ile pijemy i kiedy.

1c2f5ddaa78172fe3ddb0a89239d8c93

Alkohol tradycyjnie w wielu miejscach podaje się w celu pobudzenia apetytu (tzw. aperitif).

Czy jednak tylko alkohol ma takie działanie? Może wystarczy napić się czegokolwiek przed jedzeniem, aby poprawić apetyt? Sprawdzili to Amerykanie, a wnioski opublikowali w ostatnim numerze czasopisma Obesity.

Na początku uczestnikom badania podano dożylnie czysty alkohol etylowy, następnie rozprowadzano w otoczeniu zapachy pieczonej wołowiny lub włoskiego sosu mięsnego. Grupie porównawczej wstrzyknięto neutralny roztwór soli fizjologicznej.

Przeprowadzone później badanie rezonansem magnetycznym pokazało, że zapach jedzenia bardzo silnie pobudzał podwzgórze wśród uczestników „na rauszu”. To oznacza, że ci badani odczuwali silniejszy apetyt i większą przyjemność z jedzenia. Ale czy jedli więcej? Tak. Dwie trzecie osób z tej grupy zjadło więcej niż trzeźwi uczestnicy eksperymentu…

Autorzy potwierdzają, że spożywanie alkoholu przed posiłkiem zwiększa apetyt i skłania nas do przejadania się. Dlatego też osoby odchudzające się powinny zrezygnować z aperitifu.