Jesteśmy po weekendzie i zaczynami przedświąteczny tydzień, postanowiliśmy więc zwiększyć  świadomość naszych czytelników na temat ilości energii, jaką wprowadzamy do organizmu wraz z alkoholem oraz jego ewentualnych wartości odżywczych.

 

Zacznijmy od tego, że 1 g alkoholu dostarcza 7 kcal (dla porównania 1 g białka to 4 kcal, a 1 g tłuszczu – 9 kcal). Nie oznacza to jednak, że można traktować alkohol jako źródło energii, gdyż niesie ze sobą kilka zagrożeń:

– jest metabolizowany w wątrobie, a odkłada się w formie tkanki tłuszczowej; poza tym obciążą wątrobę, która jako truciznę musi go zneutralizować;

– rzadko spożywamy go w postaci czystej – przeważnie robimy drinki, a ich składniki to dodatkowe kalorie, choć i nieco wartości odżywczych, np. witamin, minerałów, czy cukrów;

– lubimy go „zagryzać” i to przeważnie kalorycznymi i tłustymi produktami, jak chipsy, orzeszki, sery pleśniowe,

– uzależnia.

 

Jak dokładnie przedstawia się wartość energetyczna alkoholi? Oto dane dla znanych i często spożywanych trunków:

wino– piwo – średnio 200 kcal w 0,5l (piwo jasne – o połowę mniej),

– wino wytrawne – 100 kcal w 1 kieliszku (150 ml),

– wino słodkie – 220 kcal w kieliszku,

– szampan – 100 kcal w kieliszku,

– wódka i inne mocne alkohole (np. gin, rum, whisky) – 230 kcal w 40 g,

– margarita – około 400 kcal (w dużej podwójnej),

– krwawa mary – 115 kcal w 1 drinku,

– gin z tonikiem – około 170 kcal w 1 drinku,

– cuba libre (czyli rum z colą) – 190 kcal w 1 drinku,

– tequila sunrise – 250 kcal w 1 drinku,

– caipirinha – 323 kcal w 1 drinku.

 

Mając na uwadze powyższe należy się poważnie zastanowić, czy do świątecznego obiadu wypić lampkę wina, a wieczorem ze znajomymi udać się na przysłowiowego drinka. Obiecaliśmy Wam jednak całą prawdę o alkoholu, więc teraz kilka słów o wartości odżywczej. Rozpatrując takową należy przede wszystkim zwrócić uwagę na piwo i wytrawne czerwone wino (drinki jakąkolwiek wartość odżywczą zawdzięczają sokom i owocom, jest ona jednak tak znikoma, że raczej nie bierze się jej pod uwagę).

Piwo to naprawdę dobre źródło witaminy B oraz składników mineralnych (potasu, magnezu, sodu), a także węglowodanów złożonych i przeciwutleniaczy. Ma wysoki indeks glikemiczny, ale dzięki szyszkom chmielu również właściwości izotoniczne. Niektórzy polecają je do nawadniania organizmu, pamiętać jednak należy o jego właściwościach moczopędnych, które nawadnianiu raczej nie sprzyjają. Bywa zalecane na dolegliwości gastryczne, nerwicę, w chorobach nerek i pęcherzyka żółciowego, a także w ramach profilaktyki układu krążenia (ze względu na przeciwutleniacze). Są nawet badania naukowe dowodzące, że mimo wysokiego indeksu glikemicznego piwo nie prowadzi do otyłości, gdyż zawiera substancję, która temu zapobiega – rybozyd nikotynamidu.

Wino wytrawne to z kolei skarbnica przeciwutleniaczy, przy czym czerwone zawiera ich 10 razy więcej niż białe. Z tego powodu bywa polecane jako element profilaktyki układu krążenia. Ponadto jest bogate w magnez, wapń i potas, a niektóre gatunki również w żelazo, kwasy organiczne, aminokwasy i rozpuszczalne w wodzie frakcje błonnika pokarmowego. Substancje zawarte w winie stymulują wydzielanie żółci, poleca się je więc często na lepsze trawienie.

 

Jeśli więc już sięgać po alkohol, to po czerwone wytrawne wino lub piwo (oczywiście pozwolić sobie na to mogą zdrowe osoby pełnoletnie, nie będące w ciąży i okresie laktacji). Tylko żadnych zakąsek. I zachowujmy umiar 😉