Dotarliśmy do czubka piramidy żywieniowej, czyli produktów, które powinny w diecie zajmować najmniej miejsca. Warto przy tym zauważyć, że jednak w piramidzie się znalazły, co oznacza, że nie powinniśmy ich totalnie eliminować (no może z wyjątkiem tłuszczy trans), bo jednak organizm ich potrzebuje.

Jako że przed nami weekend, a wraz z nim liczne okazje goszczenia się „kawałeczkiem ciasta”, dziś zajmiemy się słodyczami.

Dietetycy i lekarze niemal zakazują jedzenia słodyczy, a to dlatego że ich spożycie niestety przeważnie przekłada się na szereg problemów zdrowotnych. Słodkości, a konkretnie zawarte w nich cukry proste, cholesterol, tłuszcze nasycone i trans negatywnie wpływają na pracę wielu narządów i układów, a przede wszystkim układu krążenia i pokarmowego. Ponadto zakłócają pracę układu hormonalnego, prowadząc do insulinooporności, a więc są odpowiedzialne za cukrzycę typu II, a także przyczyniają się do spustoszenia w uzębieniu. Słodycze wymienia się jako głównych sprawców nadwagi i otyłości. Poza tym wiele z nich nie zawiera żadnych wartościowych składników, spożycie dostarcza więc jedynie „pustych kalorii”, co jest szczególnie niebezpieczne w przypadku dzieci, które po zjedzeniu batonika, czy torebki żelków na obiad nawet nie chcą spojrzeć, a więc nie dostarczają swoim małym organizmom tego, co jest im najbardziej potrzebne do prawidłowego rozwoju.

Samo zło… W takim razie dlaczego tak chętnie po nie sięgamy i tak trudno nam z nich zrezygnować? Naukowcy, zajmujący się tym problemem, mają kilka teorii:

1. Gdy spada poziom cukru we krwi i odczuwamy senność, mózg „domaga się” dawki glukozy, sięgamy więc po to, co spowoduje szybki wzrost jej poziomu we krwi, a więc po słodycze.

2. W genach mamy wbudowaną informację, że smak słodki oznacza, że produkt jest jadalny, a gorzki może wiązać się z właściwościami trującymi – jesteśmy więc zaprogramowani na podświadome wybieranie tego, co słodkie.

3. Spożycie czegoś słodkiego powoduje wzrost poziomu tryptofanu we krwi, który po przeniknięciu do mózgu, stymuluje wydzielanie serotoniny, zwanej hormonem szczęścia. Zjedzenie czegoś słodkiego poprawia więc humor i zmniejsza apetyt.

Czy należy zatem całkowicie zrezygnować ze słodyczy? Nie. Tymbardziej, że ich wpływ na psychikę jest ogromny i nawet osoby na diecie powinny czasem zjeść coś słodkiego, aby poprawić sobie humor w trudnym dla siebie okresie. Jakie słodycze zatem wybierać? Przede wszystkim takie, które oprócz kalorii mają też inne wartości odżywcze, np. witaminy, minerały, błonnik, czy białko. Poza tym warto samemu przygotowywać sobie słodkie desery, a nie kupować te produkowane przemysłowo – unikniemy wtedy zjedzenia substancji dodatkowych i tłuszczy trans, których sami na pewno nie użyjemy. Poza tym możemy cukier biały zastąpić brązowym, użyć suszonych owoców, chudego mleka itp.

Na koniec przypomnienie: pamiętajcie o ilościach! Nawet po brzegi naszpikowane zdrowymi składnikami ciastka zjedzone w ilości astronomicznej pójdą w biodra i nie tylko 😉