Przez lata stanowił podstawę polskiej kuchni. Następnie ogłoszono go bezwartościowym i winnym tycia społeczeństwa. Teraz znów wraca do łask. Jaka jest więc prawda o ziemniaku – można go jeść, czy należy się wystrzegać?

 

ziemniakiZiemniak to warzywo z rodziny psiankowatych. Sam w sobie jest bardzo zdrowy, gdyż zawiera szereg składników odżywczych:

– witamin: C, A, E, K, PP, B1, B3, B6 i kwasu foliowego,

– minerałów: potasu, magnezu, fosforu, żelaza, wapnia,

– błonnika pokarmowego.

Bardzo ważne jest też to, czego ziemniak nie zawiera, a mianowicie cholesterolu, nasyconych kwasów tłuszczowych oraz sodu (zawiera go bardzo niewiele). Ma też niską wartość energetyczną.

 

Mając na uwadze powyższe nie powinniśmy obarczać ziemniaka winą za postępującą otyłość naszego społeczeństwa, lecz uderzyć się w pierś, gdyż sami stajemy się za to odpowiedzialni, niewłaściwie postępując z tym bardzo zdrowym warzywem. W naszej kuchni ziemniaki gotowane (zdrowe i niskokaloryczne) stanowiły niegdyś tradycyjny dodatek do obiadu, jednak zmiany gustów kulinarnych i przemysłowa produkcja żywności przyczyniły się do tego, że obecnie ziemniaka spożywamy głównie w postaci smażonych zanurzeniowo frytek i chipsów, ociekających tłuszczem placków, pełnego masła lub skwarek puree oraz utopionych w śmietanie zapiekanek. Za sprawą takich technik kulinarnych wraz z ziemniakami dostarczamy do organizmu pokłady tłuszczów, w tym znaczne ilości nasyconych oraz tych w konfiguracji trans, akrylamidu i cholesterolu, a niszczymy witaminy. Poza tym pogorszeniu ulega strawność, gdyż przewód pokarmowy wraz z wątrobą potrzebują znacznie więcej czasu, aby uporać się z tak tłustymi potrawami. A wystarczy zrezygnować ze smażenia zanurzeniowego, a zamiast tego ziemniaki upiec lub ugotować, najlepiej w łupinach (mniejsze straty witamin). Nie należy też trzymać obranych ziemniaków cały dzień w wodzie, gdyż powoduje to zmniejszenie zawartości składników odżywczych.

 

Na koniec, skoro już przekonaliśmy Was do spożywania ziemniaków przygotowanych w odpowiedni sposób, chcemy zwrócić Waszą uwagę na proces zakupu. Zdecydowanie odradzamy zakup zielonych lub kiełkujących ziemniaków (zawierają toksyczną solaninę). Warto sięgać po te pakowane w siatki, a unikać tych w foliowych torbach (w folii ziemniak poddany jest działaniu wyższej temperatury, co wpływa na utratę wartości odżywczej oraz szybsze psucie). Ważne też, aby ziemniaki były tej samej odmiany i wielkości oraz miały gładką skórkę (mamy wtedy pewność, że nie były nadmiernie nawożone chemicznie).