Cynk to pierwiastek śladowy niezbędny ludziom, roślinom i zwierzętom. Choć w ciele ludzkim występuje w ilościach śladowych, to znajduje się on we wszystkich częściach naszego ciała – w narządach, tkankach, kościach i mięśniach.

Najwięcej cynku znajduje się w takich produktach jak:

1. Ostrygi, krewetki i inne skorupiaki – ostrygi to nie tylko afrodyzjak, ale też najlepsze naturalne źródło cynku. Już 100 g ostryg pokrywa dzienne zapotrzebowanie na ten pierwiastek. Nie musicie się obawiać, że zjadając sałatkę z owoców morza, zjecie za dużo cynku. Nasz organizm łatwo pozbędzie się nadmiaru cynku pochodzącego z naturalnych źródeł. Dla tych, którzy nie lubią ostryg – krewetki. Zawierają nieco mniej cynku niż ostrygi, ale są także doskonałym źródłem białka, bez nadmiaru kalorii.

2. Czosnek – lista korzyści z jedzenia czosnku jest długa: to naturalny antybiotyk, podnosi odporność, leczy przeziębienia, dba o zdrowe serce i ma właściwości przeciwnowotworowe. Zjedzenie jednego ząbka nie zaspokoi dziennego zapotrzebowania na cynk, ale dodawanie czosnku do potraw to dodawanie porcji cynku w codziennej diecie.

3. Sezam – nasiona sezamu surowe, pieczone albo zmielone w postaci pasty tahini to świetne źródło cynku. W 100 g sezamu znajdziemy 10 mg cynku. Dla lubiących egzotyczne smaki polecam hummus. Ale uwaga na słodkie sezamki – cukier zmniejsza wchłanianie cynku, a więc słodka sezamowa przekąska przyniesie więcej szkody niż pożytku.

4. Migdały – garść migdałów dziennie wspomaga m.in. rozwój mięśni, wpływa na mózg, pomaga zwiększyć libido. Migdały oprócz cynku zawierają również selen i witaminę E.

5. Dziki ryż – jeszcze jedna bomba witaminowo-pierwiastkowa. Zawiera cynk, fosfor, magnez, żelazo oraz witaminy z grupy B. Pamiętajmy jednak, że dziki ryż to nie jest dzika odmiana tradycyjnego chińskiego ryżu (w sklepach można spotkać „mylącą” mieszkankę ryżu dzikiego i parboiled), tylko roślina pochodząca z Ameryki Północnej, którą Indianie nazywali świętym zbożem.