Od jakiegoś czasu na Facebook’u zajmujemy się piramidą żywienia. Teraz wątek ten będziemy kontynuować na blogu.

A zatem dziś czas na ryby. Hasło popularnej swego czasu reklamy głosiło: „ryba wpływa na wszystko” – i tak jest faktycznie, bowiem ryby stanowią kopalnię składników odżywczych. Są źródłem łatwo przyswajalnego białka, nienasyconych kwasów tłuszczowych, witaminy D oraz minerałów, a szczególnie wapnia, magnezu, selenu, fluoru i jodu.

W przypadku ryb hasło „pochodzenie ma znaczenie” jest jak najbardziej prawdziwe, gdyż to, czy ryba za życia pływała w morzu, czy w wodzie słodkiej przekłada się na jej wartość odżywczą – ryby morskie dostarczają nam więcej nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym kwasów omega 3, które mają zbawienny wpływ na układ krążenia, nerwowy i odpornościowy, podnoszą poziom „dobrego” cholesterolu HDL, działają przeciwzapalnie i obniżają ryzyko zachorowania na chorobę nowotworową. Oczywiście ważne jest, czy ryba jest „chuda” czy „tłusta” – w przypadku ryb naprawdę warto jeść te tłuste.

Składniki mineralne zawarte w rybach oddziałują pozytywnie m.in. na tarczycę (jod), układ kostny, nerwowy i krążenia (wapń i magnez), działają przeciwzapalnie i przeciwutleniająco (selen). Witamina D jest niezbędna układowi kostnemu, szczególnie u dzieci.

Czy zatem warto jeść ryby? Warto!!! Może zatem rybkę na obiad? :)

37622_138687802826624_3614752_n