devil burger

O żywności typu fast food, czyli przygotowywanej na skalę przemysłową i przeznaczonej do szybkiej sprzedaży i jeszcze szybszej konsumpcji napisano już niejeden artykuł, książkę, nakręcono nawet film. Mimo wszystko firmy oferujące takie posiłki wciąż mają się dobrze i nie narzekają na brak klientów. Dlaczego? Otóż okazuje się, że mózg człowieka preferuje żywność wysokokaloryczną. Naukowcy z Yale przeprowadzili badania, których wyniki dowodzą, że nasz organizm wybiera jedzenie, dostarczające większej ilości kalorii, ale niekoniecznie bogatsze w składniki odżywcze. Dla mózgu nie ma znaczenia, ile w pożywieniu jest błonnika, witamin, czy białka – decyzję podejmuje jedynie na podstawie energetyczności. Na szczęście mamy jeszcze kontrolę nad naszymi organizmami i możemy przeciwstawić się upodobaniu mózgu do wysokokalorycznych posiłków :)

Dzięki coraz lepiej prowadzonej edukacji żywieniowej wiemy chyba wszyscy (choć nie zawsze bierzemy to pod uwagę, planując swój jadłospis), że fast food oznacza zbyt wysoką kaloryczność posiłku, dużą dawkę tłuszczów nasyconych, nierzadko również w konfiguracji trans, cholesterolu, białka zwierzęcego i cukrów prostych, a małą zawartość błonnika pokarmowego, witamin, minerałów i przeciwutleniaczy. Ale to nie wszystko. Niepowtarzalność smaku swoich frytek najbardziej popularny koncern fast food w Polsce zawdzięcza smażeniu ich na tłuszczu wołowym. Na skutek nagonki na takie firmy technologia ta została zmieniona – obecnie smaży się na tłuszczu roślinnym, ale co z niepowtarzalnym smakiem, który przecież pozostał? Okazuje się, że firma zastosowała związki chemiczne, upodabniające smak i zapach frytek smażonych w tłuszczu roślinnym do tych, smażonych w tłuszczu wołowym. Ponadto frytki produkowane przemysłowo są konserwowane, głównie za pomocą dwutlenku siarki, który jest niebezpieczny dla astmatyków, gdyż nasila objawy chorobowe, a i u zdrowych osób może powodować podrażnienie dróg oddechowych.

Aromaty, wzmacniacze smaku i zapachu, konserwanty to jednak nadal nie wszystko. W ziemniakach smażonych zanurzeniowo w bardzo wysokiej temperaturze skrobia zamienia się w akrylamidy, z których w organizmie powstają glicydamidy – substancje rakotwórcze, wchodzące w reakcje z ludzkim DNA. Ponadto akrylamidy upośledzają funkcjonowanie i rozwój układu odpornościowego u dzieci, mają działanie neurotoksyczne, zaburzają płodność i wywołują choroby układu krążenia.

Na koniec pocieszenie dla fanów hamburgerów, hot-dogów i frytek: chęć zdrowego odżywiania się wcale nie musi oznaczać całkowitej rezygnacji z ulubionych przysmaków. Tego typu potrawy można z powodzeniem przygotować samemu, nadając im walory odżywcze. Do zrobienia hamburgera wystarczy użyć chudej wołowiny i bułki z ziarnami, z mąki z pełnego przemiału, dodając warzywa i rezygnując z sosów na bazie majonezu. Hot dog będzie jeszcze smaczniejszy, kiedy do pełnoziarnistej bułki włożymy parówkę, w której mięso stanowi powyżej 80% składu, a do tego dorzucimy surówkę. Frytki również można przygotować w domu, używając do tego najzwyklejszych ziemniaków i smażąc na patelni na oleju rzepakowym na złocisty kolor (barwa brązowa oznacza pojawienie się akrylamidów).