Sezon przeziębieniowy osiąga właśnie swoje apogeum. Wszędzie dookoła słychać pokasływania, pociągania nosem czy kichnięcia. Wiele osób, które dopada infekcja, niezależnie od formy uprawianej aktywności fizycznej, zadaje sobie pytanie: trenować czy odpuścić? Niestety, jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie się nie da, a większość lekarzy dla bezpieczeństwa pacjenta i własnego odradzi uprawianie sportu podczas gorszego samopoczucia spowodowanego jakąkolwiek infekcją. Gdyby jednak zagłębić się w temat, istnieje szansa, że wykonany trening nie pogorszy naszego stanu, a jednocześnie pozwoli nam utrzymać formę dzięki systematycznej realizacji planu treningowego.

Kiedy odpuścić? Prosty test „neck check”

W literaturze anglojęzycznej istnieje pojęcie testu „neck check”, który każda osoba zastanawiająca się, czy może ćwiczyć, powinna sobie sama przeprowadzić. Zasada jest bardzo prosta i zależy od miejsca występowania objawów w naszym ciele.

Otóż jeśli występują objawy infekcji górnych dróg oddechowych, tj. od góry do poziomu szyi, i nie schodzą niżej, dopuszczony jest trening umiarkowany, który intensywnością osiąga maksymalnie połowę takiego treningu, jaki wykonujemy w pełnym zdrowiu. Objawy zaliczane do pierwszej grupy to: zatkany nos, katar, ból i zaczerwienienie gardła, kichanie. W przypadku takiego lekkiego przeziębienia wskazane jest jedynie leczenie objawowe, a z samą chorobą nasz organizm musi poradzić sobie sam. Można stosować tzw. ogólnodostępne leki na przeziębienie, lecz jeśli chcemy trenować, należy unikać tych, w których składzie znajduje się pseudoefedryna. Należy stanowczo zaznaczyć, że gdy chcemy ćwiczyć podczas choroby, nie może występować gorączka ani dreszcze – ich pojawienie się oznacza, iż musimy zrezygnować z jakiejkolwiek aktywności fizycznej!

Jeśli objawy znajdują się poniżej szyi, oznacza to, że drobnoustrój odpowiedzialny za infekcję dotarł do dolnych dróg oddechowych. Do objawów infekcji dolnych dróg oddechowych należą: duszność, problemy z oddychaniem, kaszel z dużą ilością odkrztuszanej wydzieliny – w takim przypadku treningi należy odroczyć do momentu poprawy stanu zdrowia i samopoczucia. Inne alarmujące objawy, których nie należy lekceważyć i przy których występowaniu należy odpuścić sobie aktywność fizyczną, to: biegunka i wymioty, złe samopoczucie, ból mięśni, powiększone węzły chłonne, przyspieszona czynność serca. Również choroby bakteryjne, z powodu których lekarz przepisał nam antybiotyk, są przeciwwskazaniem do wysiłku.

Jeśli chodzi o wybór rodzaju aktywności podczas przeziębienia, nie ma konkretnych zaleceń czy zakazów. Ogólnie rzecz ujmując, albo można ćwiczyć, albo nie można ćwiczyć. Tu pomaga zdrowy rozsądek. Jeśli ktoś jest zapalonym biegaczem, który biega po lesie, lepiej, żeby w czasie infekcji górnych dróg oddechowych i tuż po niej pobiegał raczej na bieżni w pomieszczeniu, aby zimnym powietrzem nie podrażniać dodatkowo dróg oddechowych.

Jak długo ma trwać przerwa?

Na to pytanie również nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od intensywności i czasu trwania infekcji, od jej przyczyny, od ogólnego stanu naszego zdrowia oraz od zdolności do regeneracji naszego organizmu. Po pierwsze, powinniśmy wracać do aktywności kilka dni po wyzdrowieniu, czyli kilka dni po ustąpieniu ostatnich objawów. Okres ten jest szczególnie ważny dla naszego układu odpornościowego, który regeneruje się po infekcji, i nie powinniśmy tego zakłócać poprzez intensywne ćwiczenia. Jeśli dzień po treningu czujemy się zregenerowani, objawy choroby nie powróciły, oznacza to, że możemy kontynuować powrót do aktywności. Po drugie, należy wracać do wysiłku stopniowo. Powinniśmy najpierw powrócić do liczby treningów, jakie wykonywaliśmy przed chorobą, a dopiero w dalszej kolejności do ich intensywności. Po trzecie, trening ma zawierać wszystkie składowe, czyli rozgrzewkę, trening właściwy i wygaszanie treningu. Po czwarte, jeśli cokolwiek nas niepokoi, słabo się poczujemy, odpuśćmy trening i zróbmy sobie przerwę dłuższą niż zwykle.

Powyższy tekst należy traktować nie jako pozwolenie na uprawianie sportu podczas przeziębienia, ale jako rozważanie, czy jest to w ogóle możliwe. Jeśli lekarz podczas badania będzie nam odradzał uprawianie sportu przez czas trwania przeziębienia, należy wytłumaczyć mu, iż jest to dla nas bardzo ważne i bardzo zależy nam na tym, żeby nie wyjść z formy – jeśli go do tego przekonamy, na pewno da nam przyzwolenie, gdy uzna, iż będzie to bezpieczne. Nie liczmy jednak, że da nam przyzwolenie na ciężki trening i jednocześnie zwolnienie z pracy… Ostateczna decyzja, czy trenować, należy do nas, dlatego jeśli jakiekolwiek sygnały z ciała i umysłu mówią nam, żeby tego nie robić, należy ich posłuchać i zrobić sobie przerwę. Przecież nie będzie trwała wiecznie!