Produkty pszeniczne wylądowały na wierzchołku piramidy żywienia nie bez powodu – istnieje coraz więcej dowodów naukowych na to, że pszenica ma negatywny wpływ na zdrowie człowieka.

Spożywanie dużej ilości pszenicy może powodować wzrost poziomu cukru we krwi, zahamowanie wchłaniania związków mineralnych oraz pogorszenie stanu jelit. Z tego powodu coraz więcej osób, podobnie jak chorzy na celiakię, sięga po dietę pozbawioną tego zboża.

Można postawić pytanie: dlaczego nagle pszenica stała się taka szkodliwa, skoro przez wieki stanowiła podstawę pożywienia człowieka? Otóż okazuje się, że na skutek rozpoczętego w połowie ubiegłego wieku procesu krzyżowania różnych gatunków pszenicy uzyskano odmiany dające lepsze plony i bardziej odporne na niekorzystne warunki środowiska, ale też gorzej trawione przez układ pokarmowy człowieka. Nowoczesne hybrydy tego zboża zawierają azydek sodu (toksyna) oraz czyste proteiny pszenicy, które były nieobecne w odmianach uprawianych jeszcze 100 lat temu, a które stanowią spore wyzwanie dla naszych układów trawiennych. Właśnie w tym naukowcy upatrują rosnącej zachorowalności na celiakię i coraz częściej występujących alergii na gluten.

Należy jednak zauważyć, że przesada również nie jest wskazana. Jeśli ktoś ma objawy alergii na gluten lub źle czuje się po zjedzeniu produktów pszennych, powinien najpierw zgłosić się do lekarza i dopiero po odpowiednich badaniach ewentualnie wdrożyć dietę bezglutenową, bowiem stosowanie jej u osoby zdrowej może spowodować zmiany w jelitach skutkujące tym, że za jakiś czas faktycznie tylko ta dieta będzie wskazana, gdyż jelita nieprzyzwyczajone do glutenu przestaną „umieć” go trawić. Osoby zdrowe powinny więc jedynie ograniczyć produkty pszenne (z uwagi na dbałość o właściwy poziom cukru we krwi i szczupłą sylwetkę), a nie wyeliminować je zupełnie z jadłospisu.