Osoby z alergiami pokarmowymi nie mają łatwego życia – muszą skrupulatnie pilnować swojego menu, tak by nie pojawił się w nim alergen, bo to mogłoby skończyć się źle. Przydaje się im dieta rotacyjna, o której nieco informacji znajdziecie poniżej.

 

Dieta rotacyjna w przeciwieństwie do eliminacyjnej nie jest tak radykalna. Przeznaczona jest głównie dla osób, które mają zaostrzone objawy alergiczne, ale nie stwierdzono, jaki konkretnie alergen je wywołuje. Z tego powodu sięgają po nią przeważnie osoby uczulone na wiele różnych rzeczy, których nie sposób wykluczyć z menu całkowicie. Korzysta się tu z założenia, że odciążenie organizmu z ciągłej dostawy danych alergenów powoduje zmniejszenie wrażliwości na nie, czyli produkty wyłączane są z jadłospisu czasowo, a nie stale.

 

Stosowanie diety rotacyjnej opiera się na cyklach cztero-, pięcio- lub sześciodniowych. Każdy pierwszy dzień cyklu to totalna dyspensa, czyli można jeść wszystko, łącznie z produktami alergizującymi. W kolejnych dniach wyłączane są te pokarmy, na które alergia jest stwierdzona lub podejrzewana. Najczęściej stosowany i polecany przez lekarzy jest cykl czterodniowy.

 

Stosując dietę rotacyjną należy mieć na uwadze, że poszczególne rodzaje pokarmów są ze sobą powiązane, co pozwala je łączyć w grupy. Charakteryzują się one podobną budową chemiczną, co oznacza, że osoba uczulona na jeden lub kilka produktów z danej grupy może mieć też reakcję alergiczną na pozostałe. Z tego powodu nierzadko za uczulającą uznaje się całą rodzinę pokarmów i zaleca jej wykluczanie. Takie produkty można łączyć w jednym posiłku tylko wtedy, gdy w przeszłości wszystkie były stosowane rozdzielnie i żaden nie powodował uczulenia.

 

Na koniec należy uczciwie przyznać, że dieta rotacyjna do najłatwiejszych i najprzyjemniejszych w stosowaniu nie należy, jednak korzyści, jakie można uzyskać, zdecydowanie przeważają niedogodności. Poza tym po czasie można dojść do pewnej wprawy i przyzwyczaić się do zmiennego odżywiania.