Dziecko niejadek – temat szeroki, jak rzeka. W niektórych przypadkach oznacza to odmowę zjedzenia konkretnych produktów, np. zielonych warzyw, czy mięsa, w innych zaś dotyczy marudzenia nad posiłkiem jako całością. Rodzice, przerażeni tym, że ich maluch będzie chodził głodny i nieprawidłowo się rozwijał, po krótszej lub dłuższej „walce” pozwalają mu zjeść cokolwiek, a to droga donikąd, gdyż w efekcie dziecko je głównie niezdrowe, obfitujące w tłuszcze i cukry proste produkty i  utrwala nieprawidłowe nawyki żywieniowe.

 

Co zrobić, aby dziecko zjadło przygotowany posiłek? Przede wszystkim nie wmuszać go na siłę. Nerwowa atmosfera, krzyki, „pakowanie” do buzi wprowadzą dziecko w stan histerii i spowodują utrwalenie negatywnych emocji towarzyszących jedzeniu, co jeszcze bardziej zniechęci malucha do tej czynności. Zacznijmy więc od tego, że dziecko powinno spożywać posiłki o stałych porach i nie podjadać pomiędzy nimi. Należy też usunąć z zasięgu jego wzroku słodycze i inne przekąski, szczególnie w porze posiłku, tak by nie odwracało jego uwagi i nie kusiło. Do picia należy podawać maluchowi głównie wodę mineralną, gdyż tak popularne soczki to źródło sporej dawki energii i cukrów prostych, czyli tego, co z pewnością odciągnie dziecko od zjedzenia obiadu, czy kolacji.

 

Następnie należy zadbać o odpowiedni dobór produktów. Już kiedyś pisaliśmy o tym, jak inaczej dzieci postrzegają talerz z jedzeniem i jak różnią się ich preferencje w stosunku do osób dorosłych. Nie oczekujmy, że kilkulatek zje niezbyt miękką wołowinę, czy wielkiego kotleta. Wybierzmy delikatniejsze mięso lub rybę (koniecznie bez ości) i podajmy je w małych kawałkach. Do tego węglowodany złożone i znów: dostosujmy je do preferencji dziecka. Nigdzie nie napisano, że maluch musi jeść ziemniaki. Jeśli ich nie lubi, podajmy mu kaszę, makaron, czy ryż. Przyzwyczajajmy też dziecko od najmłodszych lat do produktów pełnoziarnistych.

 

Wiele dzieci nie chce jeść warzyw. Starajmy się wprowadzać je do menu jak najwcześniej, ale stopniowo, zaczynając od tych produktów, które zazwyczaj są dobrze tolerowane przez maluchy (np. marchewka, buraczki, ogórki), tak by nie zniechęcić dziecka od razu na wstępie. Pamiętajmy, że niektóre warzywa w stanie naturalnym są niezbyt smaczne, postarajmy się je więc podać tak, by dziecku przypadły do gustu (czyli odpowiednio przyprawione, może z dodatkiem delikatnego sosu itd.). Z owocami zazwyczaj dzieci nie mają problemu, więc jeśli warzywa stanowią przeszkodę nie do pokonania, to zamieńmy je na owoce właśnie, a potem stopniowo łączmy je razem (można te miksować), by przekonać malucha, że to przecież smaczne.

 

Jeśli dziecko nie chce pić czystego mleka, to też nie należy go do tego przymuszać. Doskonałą alternatywą będą jogurty, serki i twarożki (uwaga tylko na owocowe kupowane w sklepach, gdyż zazwyczaj zawierają bardzo dużo cukru). Można też podać mleko smakowe.

 

Na koniec pamiętajmy, żeby posiłki wyglądały apetycznie, były kolorowe, ciekawie ułożone, podane na ulubionym talerzyku oraz aby podczas jedzenia w domu panowała pozytywna atmosfera.

 

cos d;a niejadków