Zaczyna się okres ferii zimowych – czasu wolnego, który zostanie przez dzieci i dorosłych bardzo różnie spożytkowany. Amerykańscy naukowcy przyjrzeli się temu, jak dłuższe okresy bez szkoły wpływają na wagę dzieci i otrzymali dość zaskakujące wyniki. Okazało się bowiem, że w ferie i wakacje dzieci przybierają na wadze częściej i więcej niż gdy chodzą do szkoły. Skąd taki wynik?

W amerykańskich szkołach, podobnie jak w wielu polskich, obowiązuje zakaz sprzedaży żywności typu fast food i słodzonych napojów gazowanych. Dzieci nie mają dostępu do niezdrowych przekąsek, więc o ile zostały rozsądnie wyposażone przez rodziców w pożywne i zdrowe drugie śniadanie, to zjadają tylko pełnowartościowe posiłki. Ponadto system lekcji i przerw przyczynia się do tego, że dzieciaki jedzą o stałych porach. Do tego dochodzą aktywność fizyczna na w-f oraz umysłowa na innych lekcjach, które powodują spalanie dostarczonej energii. Efekt: dzieci nie tyją, a wręcz chudną.

Inaczej sytuacja przedstawia się w ferie lub wakacje. Dzieci mają wtedy dużo wolnego czasu, który niestety nie zawsze spędzany jest przez nie aktywnie. Godziny przed komputerem raczej nie powodują przyzwoitego spalania kalorii. W tym okresie dzieci mają również ułatwiony dostęp do wysokokalorycznych przekąsek, gazowanych napojów i słodyczy, a wszystko to spożywane jest nieregularnie i często bez umiaru. W efekcie po feriach lub wakacjach dziecko może mieć w pasie i na wadze nieco więcej niż przed ich rozpoczęciem.

Dla sprawiedliwości należy dodać, że podobne zjawisko obserwowane jest również u dorosłych podczas weekendów lub urlopu, kiedy to w ramach odreagowania po pracy objadamy się tym, co niezdrowe.

otyłość dzieci