Internet to dla wielu osób źródło wiedzy o zdrowiu, w tym o zasadach prawidłowego odżywiania, dietach, ćwiczeniach itd. Niestety nie jest to źródło wiarygodne, bo wśród wielu dobrych stron internetowych, gdzie zamieszczane publikacje tworzą ludzie kompetentni i odpowiednio wykształceni znajduje się całe mnóstwo stron z wszelkiego typu „rewelacjami”, przeważnie będącymi wymysłami umysłów osób, nieznających się na temacie. A ponieważ już Ignacy Krasicki uważał, że najłatwiej jest uczyć – bawiąc, więc poniżej nieco śmiesznych  przykładów takich internetowych rewelacji, dotyczących odżywiania. Na poprawę humoru w poniedziałek, ale też zdecydowanie ku przestrodze, by sprawdzać informacje, publikowane w internecie.

 

1. Jeśli coś zjesz, a nikt tego nie widział, to te kalorie są niewidoczne i się nie liczą.

2. Tabliczka czekolady popita colą ligth popada w tzw. konflikt kaloryczny – traci co najmniej 80% swoich pierwotnych kalorii.

3. Jedzenie spożywane dla zdrowia nie jest kaloryczne (np. czekolada na depresję, czerwone wino na serce itp.).

4. Należy dbać o sute posiłki dla rodziny i przyjaciół – im grubsze otoczenie, tym sami wydajemy się chudsi.

5. Picie i jedzenie przed telewizorem nie wlicza się w bilans energetyczny, bo to nie klasyczny posiłek, tylko część rozrywki.

6. Dania z lodówki nie mają kalorii, bo w lodówce jest zimno, a kaloria to jednostka ciepła.

7. Zaleca się spożywanie posiłków na dużych płaskich talerzach – kalorie szybciej z nich parują.

8. Produkty spożywcze w tym samym kolorze mają tyle samo kalorii (np. pomidory i dżem truskawkowy, pieczarki i biała czekolada, krwawa Mary i rzodkiewki).

9. Czym bardziej spalony kawałek żywności, tym mniej tuczy.

uśmiech