Kofeina, zawarta w kawie, pobudza. Jednak to nie jest jedyne jej działanie. Faktycznie może przyczyniać się również do spadku koncentracji… Jak faktycznie działa kawa?

1235

Kofeina jest alkaloidem pochodzenia roślinnego, chociaż można go otrzymywać również syntetycznie. Ma szerokie spektrum działania, jednak najbardziej znana z pobudzania mózgu do pracy. Maksymalne stężenie we krwi osiąga po 30 – 90 minutach od spożycia. Kofeina przekraczając barierę krew-mózg, działa na receptory adenozyny blokując ich aktywację, co zapobiega ograniczaniu aktywności mózgu. Z tego względu kofeina działa raczej w momencie zmęczenia i nie poprawi wydajności pracy mózgu będącego na pełnych obrotach.

Ponadto kofeina gwałtownie zwiększa poziom serotoniny, która wywołuje poczucie szczęścia, ale również przyczynia się do wyrzutu adrenaliny. ten drugi hormon powoduje m.in. wzrost ciśnienia tętniczego krwi oraz wzrost stężenia glukozy we krwi. Po takim wyrzucie hormonów, zarówno humor, jak i efektywność pracy mózgu wzrasta, jednak niestety jest to chwilowy efekt. „Obroty mózgu” spadają, o ile w ogóle się poprawiły, a spadek stężenia glukozy we krwi może się przyczyniać do jeszcze większego spadku wydajności, pogorszenia humoru oraz wywoływać głód. W tym momencie osoby uzależnione od kawy zwykle sięgają po następną jej filiżankę lub wiadro, a błędne koło trwa dalej. Wartościowy posiłek zawierający węglowodany złożone z owocami i/lub warzywami, które dostarczają antyoksydantów oraz źródła tłuszczów (oleje roślinne czy orzechy i nasiona), może pomóc wyjść z tej pułapki. Należy jeszcze pamiętać o uzależnieniu psychicznym, dlatego wprowadzenie jednego posiłku nie rozwiąże patowej sytuacji, ale pomoże w konsekwentnym redukowaniu ilości kawy na  rzecz wody czy np. zielonej herbaty.

Kofeina nie tylko (może powinno się mówić „aż”) na centralny układ nerwowy, ale na większość tkanek w organizmie, m.in. na mięśnie czy śluzówki. Kawa wypijana w dużych ilościach niekorzystnie wpływa na organizm, co może prowadzić do wypłukiwania cennych mikroelementów, bezsenności, drżenia rąk, a w skrajnym przypadku nawet śmierci.