Większość ludzi świętuje sylwestra. Z tej okazji duża część z nich sięga po rozmaite alkohole. Niestety mało kto zdaje sobie sprawę z ich kaloryczności.

alkohole

Szampańska zabawa nie może się obyć bez lampki szampana. Jeden kieliszek tego musującego alkoholu dostarcza około 75 kcal. Natomiast wino od 100 do 150 kcal, im słodsze tym bardziej kaloryczne. Pół litra piwa dostarcza 150 – 200 kcal.

Jak zmniejszać kaloryczność alkoholi? Przede wszystkim należy zrezygnować z drinków z kolorowymi słodzonymi napojami. Stanowią one bombę kaloryczną, która po spożyciu wywoła głód lub chęć sięgnięcia po następnego drinka.  Również lepiej nie wybierać piwa. Wbrew powszechnym opiniom, piwo nie przyczynia się bezpośrednio do powstawania brzuszka piwnego, ale zawarte w nim substancje z chmielu, bardzo pobudzają apetyt. Chociaż uważa się, że etanol, czyli główny składnik alkoholu, stymuluje wydzielanie estrogenów, co przyczynia się do zwiększonego odkładania tłuszczu w okolicach talii i brzucha, to efekt piwnego brzuszka jest najpewniej połączeniem działania etanolu i chmielu.

Dużo się mówi na temat zdrowego alkoholu. Spożywanie alkoholu, zwłaszcza regularne, sieje w organizmie takie spustoszenie, że zdrowotne skutki nie mają już większego znaczenia. Alkohol jest bardzo kaloryczny, a nie dostarcza żadnych wartości odżywczych. Paradoks czerwonego młodego wina polega na tym, że pomaga w leczeniu chorób układu krążenia, a niszczy wątrobę. Zatem należy z niego zrezygnować lub pić świadomie o ograniczonych ilościach.

Od czasu do czasu można sobie pozwolić na dobry alkohol, jeżeli nie ma wykluczeń medycznych.