Owoce suszone,wydają się być ogromnie niedoceniane, a zamiast brać sztuczne suplementy diety, które mają wspomagać zdrowie i sprzyjać urodzie,  można sięgać np. po suszone morele. Mogą je jeść cukrzycy,a także osoby chorujące na nadciśnienie

suszone_morele2

Morele występują w Polsce jedynie sezonowo, ale suszone można dostać o każdej porze roku. Suszenie jest jednym ze starszych procesów zapobiegających psuciu się produktów spożywczych. Pozbycie się z owoców wody, bezpośrednio przekłada się na zwiększenie kaloryczności, gdyż masa owoców się zmniejsza, a pozostają w nich wszystkie składniki odżywcze. Morele suszone, w 100 g, czyli około 10 sztuk, mają 285 kcal, które głównie pochodzą z węglowodanów (72,2 g). Jednak zawartość błonnika pokarmowego jest nawet wyższa niż w, znakomitych na zaparcia, suszonych śliwek, który przyczynia się do spowalniania wchłaniania glukozy do krwi i zapobiega powstawaniu hiperglikemii (za wysokiego stężenia cukru we krwi).

Jednak magia moreli kryje się w ilości witamin i składników mineralnych. Te owoce zawierają prawie dwukrotnie więcej witaminy A (beta-karotenu – prowitamina A) niż wynosi dzienne zapotrzebowanie na nią, czyli 1300 mcg. Ma ona ogromny potencjał antyoksydacyjny, który chroni przed nowotworami, a także spowalnia procesy starzenia się, warunkuje reprodukcję, a także prawidłowy wzrok. Drugim składnikiem odżywczym, który występuje w ogromnej ilości (1666 mg) jest potas. Ten pierwiastek jest jednym z głównych kationów w organizmie, który bierze udział w przewodnictwie nerwowym, gospodarce kwasowo-zasadowej, ale również jest składnikiem wielu enzymów. Również pozwala na obniżanie ciśnienia tętniczego krwi.

Ponadto w morelach są znaczne ilości wapnia, magnezu oraz żelaza. Warto jest po nie sięgać!