Furorę na salonach robi obecnie stewia – naturalny roślinny zamiennik cukru, który można uprawiać w doniczce na parapecie lub w przydomowym ogródku. Czym jest i czy faktycznie można ją bezkarnie stosować?

 

Stewia znana była już znana Indianom w Ameryce Południowej w czasach Krzysztofa Kolumba i Jego podbojów. Na początku XX wieku poddawano ją pierwszym badaniom i próbowano stosować na szerszą skalę, doceniając jej silne właściwości słodzące i nietoksyczność. Od ponad 40 lat stosuje się ją powszechnie w Japonii i żadne jak do tej pory badania, a przeprowadzono ich naprawdę bardzo wiele, nie wykazały u tej rośliny jakichkolwiek właściwości szkodliwych dla zdrowia człowieka.

 

Za słodycz stewii odpowiadają glikozydy stewiolu, występujące tylko w jednej odmianie stewii – stevia rebaudiana. W jej liściach zidentyfikowano 10 związków o podobnej budowie i właściwościach. Najsłodsze są stewiozyd i rebaudiozyd (250 do 300 razy bardziej niż cukier), a najmniej rebaudiozyd A. Związki te nie są trawione przez enzymy; ich rozkład następuje dopiero w jelicie grubym w wyniku działalności bakterii tam występujących. Wolny stewiol, który powstaje na skutek tych przemian, jest transportowany do wątroby, a następnie usuwany z moczem i w niewielkich ilościach z kałem.

 

Oprócz braku toksyczności i łatwego usuwania z organizmu stewia ma jeszcze pewne wartości odżywcze, jej liście są bowiem bogate w beta-karoten, witaminę C i związki mineralne, takie ja wapń, magnez i żelazo. Stewię można stosować u osób z nadciśnieniem, jako środek wspomagający leczenie depresji i próchnicy, a także w stanach obniżonej odporności organizmu. Nie mogą używać tej rośliny osoby cierpiące na cukrzycę typu 1.

 

W Europie stewia wciąż nie jest dopuszczona jako środek spożywczy, a jedynie jako kosmetyk, dlatego nie można jej kupić w sklepach z żywnością. Doskonale jednak nadaje się do uprawy w doniczkach, czy ogródkach. Komitet FAO/WHO ds. Dodatków do Żywności ustalił dozwoloną dzienną dawkę glikozydów stewiolu na poziomie 4 mg/kg masy ciała na dobę.

stewia