Amarantus, zwany również szarłatem wyniosłym lub wiechowatym, to pochodzące z Ameryki Środkowej jedno z najstarszych zbóż, uprawiane niemal na całym świecie, w tym również w Polsce. Przez lata ignorowany, obecnie amarantus przeżywa drugą młodość. Dlaczego warto skłonić się ku tej roślinie i wprowadzić ją do menu?

Zboże to jest niezwykle przydatne w profilaktyce chorób układu krążenia, gdyż reguluje proces syntezy cholesterolu, wpływając w ten sposób korzystnie na jego poziom we krwi oraz jest źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych. Białko, występujące w amarantusie, jest lepsze pod względem jakościowym i odżywczym od tego, obecnego we wszystkich innych zbożach, toteż stanowi doskonały substytut mięsa dla wegetarian oraz wszystkich, którzy mięsko jedzą raczej niechętnie. Ponadto nie ma tu glutenu, więc chorzy na celiakię i uczuleni na gluten spokojnie mogą spożywać produkty, wykonane z mąki z amarantusa.

Roślina ta jest również prawdziwą bombą mineralną i witaminową – zawiera żelazo, wapń, potas, magnez, cynk, miedź, mangan, selen, witaminy C, E, B1, B2, B6, kwas foliowy i pantotenowy.

W amarantusie znajdziemy też dużo błonnika, tak potrzebnego naszym jelitom i pożądanego przez osoby na dietach odchudzających oraz antyoksydanty i substancje zwane skwalenami, opóźniające procesy starzenia.

Jak można wykorzystywać amarantus w kuchni? Mąka może posłużyć do wszelkich wypieków (pieczywa, ciast, placków itp.), ziarna można stosować jako składnik zapiekanek, zup, czy sosów. Ponadto w formie ekspandowanej można ich używać do deserów, sałatek, jogurtów, owsianek itp.

amarantus