Żywieniowcy zgodnie twierdzą, że człowiek powinien spożywać 5 posiłków dziennie. Mały człowiek również :) Śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację zje w domu, ale drugie śniadanie musimy zapakować mu do plecaka, tak by w szkole nie zaspokajał głodu wątpliwie zdrowymi wiktuałami z tzw. „sklepiku”. Samo zapakowanie do plecaka to jednak jeszcze nie powód, by ogłaszać sukces, gdyż jeśli drugie śniadanie nie spotka się z aprobatą naszej pociechy, sklepik i tak zostanie odwiedzony, a jedzenie przygotowane przez nas wyląduje w koszu lub zostanie oddane mniej wybrednemu koledze. Co zrobić, aby dziecko zjadło przygotowany przez nas zdrowy posiłek? Poniżej kilka pomysłów na zerwanie ze śniadaniową rutyną.drugie śniadanie

Po pierwsze trzeba pamiętać, że drugie śniadanie powinno dostarczyć młodemu organizmowi całej gamy substancji odżywczych, tak by mięśnie pracowały dzielnie podczas zajęć fizycznych, koncentracja nie spadała, a zdolność zapamiętywania pozwoliła dziecku w pełni skorzystać z zajęć szkolnych. Młody człowiek potrzebuje więc glukozy uwalnianej w długim okresie czasu, nienasyconych kwasów tłuszczowych, pełnowartościowego białka, błonnika, witamin i minerałów.

Królową drugich śniadań polskich dzieci wciąż jest kanapka. Ważne, aby pieczywo wypieczone było z pełnoziarnistej mąki, a w środku znajdował się produkt białkowy (ser, wędlina, pieczone mięso, ryba, jajko itp.), tłuszcz (my polecamy masło, bo choć to tłuszcz zwierzęcy, to jednak naturalny, bogaty w ważną dla dzieci wit. A, CLA i całkiem przyzwoity profil kwasów tłuszczowych) i warzywa. Wszelkie dodatkowe urozmaicenia oczywiście mile widziane :)

Jednak nawet najzdrowsze i najpiękniej wyglądające kanapki wreszcie się nudzą. Co zamiast nich? Możliwości jest naprawdę mnóstwo. Pieczywo możemy zastąpić naleśnikiem lub tortillą i zawinąć w to wyżej wspomniane dodatki. Kolorowa sałatka, z dodatkiem np. ryżu, kaszy, makaronu, sera, mięsa, ryby, nasion dyni lub słonecznika, grzanek z pewnością zostanie chętnie spałaszowana przez głodnego ucznia. Podobnie jak sałatka owocowa, ewentualnie polana jogurtem naturalnym, czy miodem. Oczywiście całe jabłko lub banana również możemy dziecku podać, ale i tu należy uważać na rutynę, a sałatka skutecznie ją łamie, bo przecież owoce można dowolnie mieszać. Warto również korzystać z mleka i jego przetworów. Możemy przygotować dziecku mleczną galaretkę (z galaretki owocowej i mleka zagęszczonego), jogurt z musli, owocami świeżymi lub suszonymi, nasionami. Dziecko nie kupi torebki chipsów, jeśli zostanie je od nas – oczywiście mowa o chipsach z owoców lub warzyw, które są kolorowe, pyszne i bogate w składniki odżywcze w przeciwieństwie do ich ziemniaczanych kuzynów. Nasza pociecha na pewno chętnie zje również muffinkę z mąki pełnoziarnistej, żytniej, czy płatków owsianych z pysznymi dodatkami albo ciasteczka zbożowe z sezamem, słonecznikiem, czy dynią. Na zimno sprawdzą się doskonale placki z cukinii. Możemy również przygotować samodzielnie batony z płatków zbożowych, nasion, suszonych owoców i innych pyszności.

Na koniec pamiętajmy, aby zaopatrzyć dziecko w płyny, tak by zaspokajało pragnienie, ale nie zakupiło w tym celu czegoś słodkiego i gazowanego. Wskazana jest woda niegazowana (unikajmy wersji smakowych, bo to źródło „pustych” kalorii i substancji dodatkowych), soki owocowe i warzywne, mleko, maślanka, koktajl mleczno-owocowy itp.

Powyższe propozycje to zaledwie garść możliwości urozmaicenia dziecięcych drugich śniadań. Ograniczeniem jest tylko nasza wyobraźnia :) Wysilmy się trochę, a dziecko z pewnością nie wyrzuci takiego śniadania i będzie miało mnóstwo sił i energii do wytężonej pracy w szkole.