To chyba najdłuższe badanie dotyczące żywności, nie mające charakteru klinicznego – trwało aż 30 lat i objęto nim około 120 tysięcy osób. Przeprowadzili je amerykańscy naukowcy (któżby inny :)), dowodząc że jedzenie orzechów przedłuża życie.

 

W trakcie trwających 30 lat badań stwierdzono, że wystarczy jeść orzechy jeden raz w tygodniu, żeby ryzyko śmierci zmalało o 11% w stosunku do osób, które po tę przekąskę nie sięgają. Spożywanie orzechów cztery razy tygodniowo to spadek umieralności już o 13%, a garści codziennie aż o 20%.

 

Oczywistym jest, że orzechy dzięki obecnym w nich substancjom odżywczym (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, białko, witaminy i minerały) przede wszystkim pozytywnie wpływają na układ krwionośny i serce i to właśnie przede wszystkim umieralność z powodu niewydolności tych układów spadła w przytoczonych badaniach (o 29%). Odnotowano również mniejszą zapadalność na nowotwory (o 11%).

 

Okazało się również, że amatorzy orzechów generalnie prowadzą zdrowszy tryb życia, tzn. rzadziej sięgają po używki, aktywniej spędzają czas, jedzą więcej warzyw, skutkiem czego mają niższy poziom cholesterolu i glukozy we krwi.

 

orzechy