Bardzo często słyszymy żeby pić jak najwięcej wody, nawet wtedy kiedy nie jesteśmy spragnieni. Szczególnie jest to bardzo ważne podczas treningu.

Jedno z często przywoływanych badań z udziałem maratończyków wykazało na przykład, że podczas biegu tracimy wraz z płynami nawet 3,1 proc. masy ciała! Takie badania utwierdzają nas w jednym: musimy pić jak najwięcej. Jednak jak się okazuje nie do końca jest to prawdziwe…

Podobno w czasie treningu powinnyśmy pić płyny dopiero wtedy, gdy czujemy pragnienie. Zbytnie nawodnienie może utrudnić trening.

Nowe rekomendacje, które ukazały się w piśmie Clinical Journal of Sport Medicine, sugerują, że nadmierne nawodnienie organizmu grozi tzw. hiponatremią związaną z aktywnością fizyczną. To stan, kiedy nerki nie są w stanie wydalić nadmiaru wody z organizmu i w rezultacie sód – ważny elektrolit – ulega dużemu rozcieńczeniu, powodując obrzęk komórek ciała. Pierwsze niepokojące objawy to mdłości i obrzęki. Na pewno nie powinniśmy tego bagatelizować.

Dlatego eksperci zalecili, abyśmy w czasie aktywności pili tylko wtedy, gdy odczuwamy pragnienie. Jest to naturalny sygnał do reakcji i wewnętrzny mechanizm, chroniący nie tylko przed odwodnieniem, ale i nadmiernym nawodnieniem.

Jedno zastrzeżenie od naukowców. W przypadku osób, które bardzo intensywnie się pocą, pragnienie nie jest najlepszym wyznacznikiem tego, kiedy sięgnąć po butelkę z płynem. Ci sportowcy powinni pić częściej.

Woman Dinking Water