Boże Narodzenie tuż, tuż… Czas nierzadko niepohamowanego łakomstwa i totalnej dyspensy od wszelkich norm. Mając na uwadze świąteczne zwyczaje rodaków postanowiliśmy przypomnieć podstawowe zasady zdrowego odżywiania – może niektórzy wezmą je sobie do serca i nieco inaczej spędzą ten magiczny świąteczny czas :)

W kolejnych dniach będziemy pisać o właściwościach niektórych świątecznych potraw, radzić, co i jak jeść w święta, aby potem nie chorować, a także zaproponujemy dietetyczne wersje wigilijnych specjałów. To już od jutra, a dziś:

10 zasad zdrowego odżywiania

1. Płyny – również w święta należy wypijać min. 2 litry napojów dziennie (do puli tej nie wlicza się alkohol!!!). Z uwagi na tłuste pokarmy spożywane w tych dniach, polecamy ziołowe herbatki.

2. Ostrożnie z tłuszczem! Starajmy się zredukować ilość tłuszczów nasyconych i np. zamiast tłustego boczku zjeść chudy schab z wędzoną śliwką.

3. Z mięsem też bez przesady. Wigilia tradycyjnie w polskich domach jest postna (choć Kościół zniósł już ten nakaz), ale w dwa dni Świąt nadrabiamy spożycie mięsa kilkukrotnie. Uwaga! Nadmiar białka zwierzęcego obciąża nerki i wątrobę.

4. Dużo warzyw i owoców! Nie zapominajmy w Święta o owocach i warzywach (najlepiej świeżych). Dostarczą nam witamin i minerałów, ale przede wszystkim błonnika pokarmowego, który pomoże naszym biednym jelitom radzić sobie ze specjałami polskiej kuchni.

5. Ryby – nie tylko w wigilię. Warto nie poprzestać jedynie na karpiu 24.12 i spożywać również inne ryby podczas Świąt, gdyż dostarczą nam kwasów tłuszczowych omega – 3, lekkostrawnego białka, jodu oraz witamin B12 i D.

6. Produkty z pełnego ziarna. Błonnik, błonnik i jeszcze raz błonnik. Naprawdę myślmy o naszych jelitach i starajmy się im pomóc, bo świąteczne obżarstwo to dla nich nie lada obciążenie.

7. Nie dosalać! Smakować musi, ale starajmy się solić podczas gotować, a już potem nie dosalać dodatkowo na talerzu.

8. Nienasycone kwasy tłuszczowe – do sałat i innych dań na zimno dodajmy oleje roślinne bogate w wielonienasycone kwasy tłuszczowe. To samo zdrowie!

9. Jak najmniej alkoholu! Bo to kalorie, które nie niosą ze sobą wartości odżywczej, a obciążają i tak już przepracowany układ pokarmowy. Nawet czerwone wino, generalnie zalecane na poprawę trawienia, należy spożywać z umiarem.

10. Smak to podstawa! Delektujmy się jedzeniem :) To nie tylko dostarczy nam pozytywnych emocji, ale też sprawi, że będziemy przełykać wolniej, a to zdecydowanie korzystnie wpłynie na procesy trawienia i nasze brzuchy, gdyż w ostatecznym rozrachunku sprawi, że zjemy mniej.