Hasła te, brzmiące dość enigmatycznie dla statystycznego Polaka, kojarzą się głównie ze wspomaganiem jelit podczas antybiotykoterapii. Czy słusznie? I co naprawdę znaczą?

Na początek definicje:

1. Probiotyki – żywe mikroorganizmy wprowadzane do diety w formie umożliwiającej im przetrwanie w kwaśnym środowisku żołądka i dotarcie w formie niezmienionej do jelita grubego, gdzie aktywnie działają korzystnie na rzecz jelit.

2. Prebiotyki – substancje odżywcze dla probiotyków, umożliwiające im funkcjonowanie w przewodzie pokarmowym człowieka.

3. Synbiotyki – 2 w 1, czyli kombinacja probiotyku i prebiotyku.

probiotyki

Bakterie probiotyczne naturalnie występują w fermentowanych produktach mlecznych, głównie w jogurtach, ich ilość jest jednak zbyt mała, aby każdy jogurt można było nazwać probiotycznym. Producenci dodatkowo wzbogacają swoje wyroby o szczepy bakterii probiotycznych, bo dopiero obecność 10 mln jednostek Bifidobacterium lub 100 mln jednostek Lactobacillus w 1g produktu pozwala nadać mu miano probiotycznego i pozycjonować jako żywność funkcjonalną, czyli wywierającą dodatkowy, korzystny wpływ na organizm człowieka. Z powodu wymaganych ilości rzadko spotykamy mleczne produkty probiotyczne. Podczas antybiotykoterapii najbezpieczniej więc sięgać po kapsułki, które gwarantują nam uzyskanie pożądanych efektów. Bakterie w nich obecne poddane są procesowi liofilizacji, który powoduje ich „uśpienie”; po dotarciu do jelit bakterie „budzą się” i mają pełną zdolność do działania.

Prebiotyki wymagane podczas antybiotykoterapii nie są, a bez zastosowania probiotyków mogą wręcz okazać się szkodliwe, gdyż dostarczą pokarmu niekorzystnym bakteriom. Warto podawać je w formie naturalnej, a nie syntetycznej, tj. zadbać, by w diecie obecne były pokarmy roślinne, głównie karczochy, cykoria i natka pietruszki.

Jeśli chodzi o synbiotyki, to wydają się być rozwiązaniem idealnym, jednak nie przyjęły się na rynku, gdyż środowisko lekarskie nie popiera w pełni ich stosowania (uważa się, że sam probiotyk poradzi sobie doskonale, o ile w diecie będą znajdowały się pokarmy roślinne). Synbiotyki najczęściej podaje się dzieciom, które miewają opory podczas jedzenia warzyw.

Podsumowując: jeśli nie mamy problemów z przewodem pokarmowym i nie stosujemy antybiotyków wystarczy spożywanie zwyczajnych jogurtów i kefirów. Jeśli już sięgamy po probiotyki, warto skonsultować się z lekarzem, który dobierze odpowiedni produkt, czy to naturalny, czy syntetyczny.