Bez przerwy jesteś na diecie, regularnie ćwiczysz, a waga nie chce ruszyć z miejsca? Być może problem leży w drobnych niedopatrzeniach!

1. Zasłaniasz się wymówkami

Początki zwykle są obiecujące. Dopiero po kilku dniach przychodzi „ale”. Każda okazja, żeby zrobić sobie wolne od diety albo ćwiczeń jest dobra. Brzydka pogoda, zmęczenie, porozciągany dres – jesteśmy mistrzyniami w pomnażaniu wymówek.

WYMOWKI-1

2. Odpuszczasz ruch

Nie musisz wykupić karnetu w najdroższej siłowni w mieście ani katować się godzinami. Wystarczy, że dobierzesz aktywność fizyczną do swoich upodobań. Nie masz czasu? Ćwicz tabatę. To intensywny 5-minutowy trening, który pozwala spalić ogrom kcal!

Tabata

3. Podjadasz między posiłkami

Kiedy czujesz, że musisz coś zjeść między głównymi posiłkami, to znaczy, że… jesz za rzadko.Staraj się rozłożyć posiłki co 3-4 godziny, a w pogotowiu zawsze miej zestaw na czarną godzinę, np. garść suszonych owoców czy mieszankę orzechów.

nocne-podjadanie

4. Pijesz za mało wody

Woda pomaga w procesach trawiennych, przyspiesza usuwanie toksyn i wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej. Patent na wypijanie wymaganych 1,5-2 litra wody dziennie jest prosty. Trzeba zapisać na butelce wody markerem godziny wypijania kolejnych ilości!

8ed521efc5955a7d7cb6403f790e4ee6,640,0,0,0

5. Nie jesteś systematyczna

Pomyśl, że wszystko jest w twoich rękach. Tylko konsekwentne dążenie do celu gwarantuje sukces. Największym wrogiem systematyczności jest rutyna, dlatego nie pozwól na uśpienie swojej motywacji. Wklej swoje zdjęcie sprzed kilku kilogramów na lodówkę, zapisuj postępy i nagradzaj się. Niech odchudzanie będzie przyjemne!

systematycznosc-i-dywersyfikacja-czyli-jak-inwestowac-w-fundusze-620x240