Wczoraj pisaliśmy o 10 najzdrowszych produktach żywnościowych, więc dziś podajemy te, które wytypowano jako najbardziej szkodliwe dla organizmu. Niestety wiele z nich jest bardzo smacznych :(

 

złe1. Chipsy. Obfitują w tłuszcz i kalorie (w 100g jest aż 40g tłuszczu i 500 kcal). Uznaje się je za głównych winowajców problemów z wagą i poziomem lipidów we krwi, a w dalszej konsekwencji występowania cukrzycy typu 2, nadciśnienia tętniczego, chorób układu krążenia i nowotworów. Poza tym „wciągają” – na jednym raczej się nie kończy.

 

2. Mielonki. Wytwarza się je z mięsa mechanicznie oddzielanego od kości, więc bardzo tłustego. Do tego dodaje się bardzo dużo soli, konserwanty, wzmacniacze smaku i zapachu, a także nierzadko potencjalnie rakotwórczy azotyn sodu oraz fosforany, które ograniczają wchłanianie wielu minerałów.

 

3. Białe pieczywo. Duża zawartość węglowodanów, wysoki indeks glikemiczny, mało błonnika pokarmowego i związków mineralnych – to główne powody, dla których nie powinniśmy sięgać po białe pieczywo. Ponadto bardzo często do wypieków z białej mąki dodaje się sztuczne substancje zapachowe, np. spulchniacze, polepszacze, stabilizatory.

 

4. Ciastka. Mają bardzo wysoki indeks glikemiczny i potężną dawkę cukru. Poza tym do ich produkcji wykorzystuje się tłuszcze utwardzane chemicznie, które bardzo często występują w rakotwórczej konfiguracji trans.

 

5. Kawa. Z jednej strony za sprawą obecności przeciwutleniaczy ma właściwości prozdrowotne, z drugiej może prowadzić do nadciśnienia, bezsenności, działa drażniąco na przewód pokarmowy, wypłukuje magnez i żelazo, a także zwiększa insulinooporność i zaburza tolerancję glukozy, co może zakończyć się cukrzycą typu 2.

 

6. Margaryny i oleje. Jeśli chodzi o margaryny to zło tkwi w wywołanych już wcześniej izomerach trans kwasów tłuszczowych, które mogą prowadzić do nowotworów i chorób układu krążenia. Oleje z kolei często mają zaburzoną proporcję kwasów omega-6 do omega-3 – zbyt dużo tych pierwszych to potencjalne ryzyko zachorowania na nowotwory.

 

7. Fast food. O produktach z tej grupy pisaliśmy już nie raz. Są bombą kaloryczną, tłuszczową, zawierają mnóstwo substancji dodatkowych, a bardzo mało składników odżywczych.

 

8. Napoje gazowane. To źródło cukrów prostych (lub słodzików, które również są dyskusyjne), nierzadko konserwantów i wielu substancji dodatkowych.

 

9. Alkohol. Wszystko jest dla ludzi, jednak na alkohol trzeba uważać. Po pierwsze uzależnia. Po drugie obciąża układ nerwowy (mózg!!!), krwionośny i pokarmowy. Nadmierne spożycie odbija się też negatywnie na ogólnej kondycji organizmu, stanie skóry, mięśniach oraz masie ciała, bo w 1g etanolu jest 7kcal, a poza tym alkohol lubimy „zagryzać”, najczęściej wysokokalorycznymi i tłustymi przekąskami, co dodatkowo sprzyja tyciu.

 

10. Sól. Większość z nas nie wyobraża sobie gotowania bez niej, jednak należy uważać, bo jest wszechobecna w żywności, a w niektórych produktach jest jej bardzo dużo (np. w pieczywie, czy wędlinach), co sprawia, że normę spożycia w Polsce przekraczamy trzykrotnie. Nadmierne konsumowanie soli praktykowane przez dłuższy czas może prowadzić do nadciśnienia tętniczego, chorób układu krążenia, nadkwasoty, czy kamicy nerkowej.