Odżywiasz się zdrowo, ale jesz późno. Nie jesz słodyczy, ale słodzisz kawę.  Pilnujesz kalorii, ale jeździsz windą. I w ciągu roku pracy biurowej przytyłaś 7 kg. Dlaczego tak się stało?

gorący-kubek

Rano wybiegasz z domu bez śniadania, myśląc że będziesz przez to szczuplejsza. A to właśnie rano nasz organizm ma najszybszy metabolizm i lepiej „spala” dostarczane pożywienie. Zaniedbując śniadanie rozregulowujemy nasz metabolizm.

W pracy zamiast drugiego śniadania podjadasz zdrowe przekąski: paczkę orzeszków, bananowych czipsów, suszonych moreli. Choć są zdrowe, mają dużo kalorii. A wpatrzona w monitor możesz zjeść ich sporo.

Jeśli wypijasz łącznie 5 kaw i herbat dziennie i każdą z nich słodzisz 2 łyżeczkami cukru, w ciągu dnia zjadasz aż 50 g cukru, czyli ok 190 kcal. Każde zwiększenie kaloryczności naszej diety o 200 kcal dziennie może spowodować przytycie 2-3 kg w ciągu roku.

Nie jesz nic oprócz małej przekąski w pracy i czekasz do obiadu w domu, który zjesz ok 17.00-18.00. Zanim zdążysz zjeść obiad podjesz jeszcze ciastko lub wypijesz soczek. Niestety późne jedzenie głównego posiłku i podjadanie słodyczy po 18.00, kiedy metabolizm jest już zwolniony powoduje odkładanie się tkanki tłuszczowej.

Siedzący tryb życia, korzystanie z windy, samochodu, zamiast spacerów i codziennej dawki ruchu. Każda z nas powinna w ciągu dnia wydeptywać co najmniej 10 tys kroków, co według trenerów stanowi minimum do utrzymania zgrabnej sylwetki.