kompot z suszekRozpoczynamy obiecaną przedświąteczną edukację żywieniową :) Dziś przyjrzymy się tradycyjnie pojawiającemu się na polskich wigilijnych stołach kompotowi z suszonych owoców, który stanowi dowód na to, że w naszej świątecznej tradycji kulinarnej występują również dietetyczne potrawy.

Suszone owoce to skondensowana dawka substancji odżywczych i błonnika pokarmowego. Znajdziemy w nich witaminy (m.in. C, z grupy B, beta – karoten), związki mineralne (np. tak cenne magnez i potas), naturalny cukier. Błonnik pomoże jelitom sprawnie funkcjonować i zasyci na dłuższy czas, dzięki czemu ogólnie zjemy mniej. Poza tym taki kompocik doskonale nawadnia oraz alkalizuje zakwaszony organizm.

Ważne, aby zdrowego z natury kompotu nie dosładzać cukrem, bo wtedy dorzucimy niepotrzebne „puste” kalorie. Zamiast cukru użyjmy miodu, suszonych daktyli lub popularnej ostatnio stewii. Napój możemy wzbogacić dodatkiem przypraw (goździków, cynamonu, imbiru), których dobroczynne właściwości uchronią nas przed przeziębieniem i wspomogą trawienie.

1 szklanka takiego kompotu to około 200 kcal.