Chyba żaden Polak nie wyobraża sobie wigilii i ogólnie Świąt Bożego Narodzenia bez potraw z kiszonej kapusty, tj. bigosu, pierogów, uszek itd. Spójrzmy więc, czy można je pałaszować bez umiaru :)

O kapuście już pisaliśmy, jednak z uwagi na czytelników, którzy dołączyli do nas niedawno, krótkie podsumowanie jej właściwości. Przede wszystkim jest to nasz sprzymierzeniec w okresie jesienno – zimowym, gdyż zawarta w niej witamina C wspomaga odporność organizmu. Ponadto kapusta zawiera kwas foliowy, witaminę E i beta – karoten (prekursor witaminy A) oraz składniki mineralne: siarkę, krzem, żelazo, wapń i magnez. W formie kiszonej kapusta dodatkowo zasila jelita w dobroczynne bakterie, wspomagające procesy trawienia. Ponadto kapusta to produkt niskokaloryczny – w 100g znajdziemy jedynie 40 kcal.

Ogółem samo zdrowie. Niestety w potrawach świątecznych oprócz kapusty znajdują się też inne składniki, które nie tylko podnoszą kaloryczność i dodają tłuszczów nasyconych, ale też sprawiają, że dania są raczej ciężkostrawne. Dobra wiadomość: można temu zapobiec. Po pierwsze nie dodawajmy do kapusty grochu i masła. Olej roślinny, suszone śliwki i przyprawy poprawiające trawienie (kminek, majeranek, koperek) sprawią, że specjały z kapusty nie będą takim obciążeniem dla przewodu pokarmowego. Zamiast tłustych mięs (boczku, karkówki, kiełbasy) dodajmy do bigosu chude mięsiwa (schab środkowy, szynkę wieprzową), a pierogi czy uszka przygotujmy z wykorzystaniem mąki pełnoziarnistej (zawsze to dodatkowy błonnik i składniki mineralne).

Konsumując przygotowane dania z tyłu głowy miejmy kaloryczność – może ona skłoni do umiaru i zjedzenia 4 pierożków, zamiast 10 :) Kapusta z grzybami to około 90 kcal w 100g, z grochem – 2 razy więcej. 3 łyżki bigosu dostarczą około 115 kcal, a jeden pieróg z kapustą i grzybami to około 7o kcal.

bigos