W naszym kraju znana pod hasłem „dieta Kwaśniewskiego” i jednak niezbyt popularna, za to w Stanach Zjednoczonych wciąż robi furorę. Ma wielu zwolenników i równie wielu przeciwników. Może poszczycić się badaniami naukowymi, poświadczającymi jej skuteczność i pozytywny wpływ na organizm, jak również takimi, które dowodzą, że wywiera fatalny skutek na metabolizm i pracę wielu układów. Poniżej kilka informacji na temat diety Atkinsa.

 

Jej twórcą jest Robert C. Atkins, amerykański lekarz, założyciel i dyrektor Centrum Medycyny Komplementarnej w Nowym Jorku. Doktor Atkins jest zwolennikiem teorii, że kluczem do redukcji masy ciała jest wyeliminowanie z diety węglowodanów. Jego zdaniem nie trzeba zmniejszać porcji jedzenia i można pozwolić sobie na znaczną zawartość tłuszczu i produktów pochodzenia zwierzęcego, pod warunkiem, że wyeliminuje się z jadłospisu źródła węglowodanów. W skrócie: można jeść wszystko to, co w większości diet odchudzających jest zabronione. W Stanach Zjednoczonych, gdzie dieta ta jest niezwykle popularna, w sklepach można dostać nawet gotowe posiłki, tylko do podgrzania, uwzględniające założenia stworzone przez doktora Atkinsa.

 

Jak wygląda standardowe menu tej diety? Nie znajdziemy w nim pieczywa, kasz, makaronów, warzyw zawierających skrobię, owoców, mleka i jogurtów. Mięso, wędliny, ryby i jajka można jeść w takich ilościach, aby zaspokoić głód, nie można jednak ich łączyć z produktami węglowodanowymi. Z uwagi na bardzo niską zawartość owoców i warzyw podczas stosowania tej diety koniecznie należy przyjmować preparaty witaminowo-mineralne oraz takie, w których jest błonnik pokarmowy.

 

Przykładowy jadłospis diety Atkinsa wygląda następująco:

Śniadanie: jajecznica na bekonie, kawa bezkofeinowa.

Obiad: rosół (bez warzyw i makaronu), smażone udko z kurczaka, mała porcja surówki z majonezem lub śmietaną.

Kolacja: Stek wołowy, mała porcja surówki z sosem vinegret.

Jako dojadanie: woda niegazowana, kawa bezkofeinowa bez cukru, herbata, wędliny, bita śmietana bez cukru.

 

Jako zalety tej diety podaje się bardzo dobre efekty odchudzające i brak uczucia głodu, co szczególnie dla osób ze znaczną otyłością jest dużym ułatwieniem i bodźcem do sięgnięcia właśnie po propozycję Pana Atkinsa.

Wadami diety jest pogorszenie samopoczucia podczas jej stosowania, obniżenie funkcji poznawczych, niedobory witamin i mikroelementów, zaparcia i inne dolegliwości ze strony układu pokarmowego, wynikające z bardzo małej ilości błonnika, wzrost poziomu cholesterolu całkowitego i frakcji HDL (tej „złej”), utrzymujący się przez znaczny okres czasu po zakończeniu diety.

 

Większość dietetyków nie zaleca stosowania diety Atkinsa, gdyż stanowi ona poważne zagrożenie dla układu krwionośnego, a także prowadzi do niedoborów ważnych składników odżywczych. Podobnie, jak dieta Dukana, obciąża też nerki i wątrobę.