Przyprawa ta swoją karierę rozpoczęła już w czasach starożytnych. Potem w średniowieczu zielarze odkryli jej właściwości zdrowotne, dzięki czemu zyskała na popularności. W polskiej kuchni stosowana jest rzadko, a szkoda.

Z wyglądu trybula przypomina liście pietruszki, jednak różni się od nich zapachem, który jest anyżkowy i lekko słodki. Znajdziemy w niej olejki eteryczne i goryczki, witaminę C, beta-karoten, przeciwutleniacze, wapń, magnez i żelazo.

Wyżej wymienionym składnikom trybula zawdzięcza całą gamę właściwości prozdrowotnych:

– działa moczopędnie,

– niweluje problemy z trawieniem,

– zwalcza gorączkę,

– jest pomocna w chorobach wątroby, nerek, reumatycznych, nadciśnieniu tętniczym, stanach zapalnych skóry,

– leczy kaszel, objawy grypy i przeziębienia,

– aplikowana na skórę w formie maści działa kojąco na żylaki, owrzodzenia, trudno gojące się rany i ukąszenia owadów,

– pobudza laktację.

 

Jak widać, warto sprowadzić trybulę do kuchni i stosować ją jak najczęściej, aby w pełni skorzystać z jej szerokiej palety właściwości zdrowotnych.

trybula