Wegetarianin wegetarianinowi nie równy. Dlaczego? Bowiem w obrębie tej diety można wyróżnić kilka odmian, różniących się „stopniem” nie jedzenia produktów pochodzenia zwierzęcego oraz podejściem etycznym i filozoficznym do tematu. Aby ułatwić Wam poruszanie się w gąszczu diet proponowanych jako wegetariańskie, przedstawiamy poniżej  ich krótkie opisy oraz wskazówki, jak być wegetarianinem i jednocześnie dostarczać organizmowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych.

 

Laktoowowegetarianie – spożywają produkty roślinne, mleko i przetwory mleczne oraz jaja

Laktowegetarianie – od poprzedników różnicą się rezygnacją ze spożywania jaj

Owowegetarianie – jedzą jaja, za to eliminują z menu mleko i jego przetwory

Weganie – wykluczają z diety wszelkie pokarmy pochodzenia zwierzęcego

Witarianie – jedzą wyłącznie surowe produkty, czyli nie poddane działaniu temperatury wyższej niż 50 stopni Celsjusza oraz piją naturalną wodę źródlaną

Frutarianie – żywią się tylko tym, co samo spadło z drzewa lub krzaka, czyli co można pozyskać bez „uśmiercania” rośliny, a zatem w ich menu znajdują się warzywa takie jak kabaczki, ogórki, pomidory, bakłażany oraz owoce, takie jak gruszki, jabłka, banany, pomarańcze itp.

Liquidarianie – ich dietę stanowią soki

Sprautarianie – spożywają niemal wyłącznie kiełki

 

Do wegetarianizmu często zalicza się semi-wegetarianizm, jednak niesłusznie, gdyż filozofia wegetarianizmu zabrania zabijania, a semi-wegetarianie jedzą mięso drobiowe oraz ryby.

 

Głównym zagrożeniem dla szeroko pojętej grupy wegetarian jest żywność wysoko przetworzona, czyli obfitująca w cukier, tłuszcze nasycone, substancje dodatkowe, a także używki. Dla tych osób, które rezygnują całkowicie ze spożywania produktów pochodzenia zwierzęcego problemem jest też niedostateczna podaż witaminy B12, która występuje w zasadzie wyłącznie w żywności odzwierzęcej. Można oczywiście włączać ją do menu w postaci suplementów, jednak zwolennicy naturalnego podejścia do odżywiania podkreślają, że skoro natura wyposażyła nas w wątrobę magazynującą tę witaminę nawet przez kilka lat, to „chciała”, abyśmy raz na jakiś czas spożywali produkty, w których składnik ten naturalnie występuje, a nie łykali tabletki. Nacje znane z długowieczności (np. Japończycy z Okinawy) odżywiają się w proporcjach 80% produktów roślinnych do 20% pochodzenia zwierzęcego i taki model zyskuje wśród naukowców obecnie coraz szersze grono zwolenników, popierających jego słuszność wiarygodnymi badaniami. Oczywiście nie oznacza to, że osoby, dla których najważniejszy jest wymiar etyczny postępują źle stosując suplementy – każdy podejmuje własne wybory. Najważniejsze to dostarczać organizmowi wszelkich niezbędnych składników odżywczych.

 

salat herz