Wygląd przypominający statek kosmiczny – jakie to warzywo? Oczywiście patison :) Uczciwie trzeba przyznać, że nie cieszy się on wielką popularnością w naszym kraju, a szkoda, bo ma wiele zalet (nie tylko intrygujący wygląd).

 

Patison zaliczany jest do rodziny dyniowych i przez swoje podobieństwo do lepiej znanej i bardziej popularnej pomarańczowej krewniaczki nazywany bywa dynią talerzową. Jego jadalną częścią jest oczywiście owoc, niezwykły w kształcie i smaku, posiadający w zależności od odmiany barwę miąższu i skórki od kremowej do zielonkawej. Jego obecność w Europie zawdzięczamy Hiszpanom, którzy w czasach kolonializmu przywieźli patisona z Ameryki Południowej, gdzie był na szeroką skalę uprawiany przez Azteków.

 

Walory zdrowotne patisona nie są bez znaczenia, choć trzeba wspomnieć, że mogą się nieco różnić w zależności od odmiany. Generalnie jest to warzywo niskokaloryczne (18 kcal w 100g) i lekkostrawne, bogate w wapń, potas i magnez. Zawiera witaminę C i kwas foliowy w niezbyt dużych ilościach, jednak przy regularnych spożyciu może stanowić źródło tych składników dla organizmu (podobnie, jak ziemniaki wit.C dla populacji naszego kraju). Z uwagi na wyżej wymienione wartości odżywcze patison polecany jest jako składnik diety osób starszych i dzieci, a także chorych na cukrzycę, choroby układu krążenia i pokarmowego. Zaleca się również wprowadzanie go do menu osób otyłych.

 

Jak wykorzystywać patisona w kuchni? Owoce deserowe, mające mniejsze rozmiary marynuje się w occie, natomiast większe, tzw. sałatkowe, mogą zastępować dynie czy kabaczki w sałatkach, zapiekankach, czy jako dodatki do potraw z mięs i warzyw w postaci pieczonej lub duszonej. Można również wzbogacać patisonem leczo, gulasz, zupę jarzynową, a także podawać na ciepło do obiadu (np. posypanego tartą bułką i polanego masełkiem). Większe osobniki można nadziewać wyrazistymi w smaku farszami. Wreszcie patisony mogą być podawane na słodko w formie dżemów, czy konfitur. Jak widać – ograniczeniem jest tylko nasza wyobraźnia :)

 

patisony