O zielonej herbacie mówiło się dotąd w samych superlatywach, jako o cudownym eliksirze młodości. Niestety każdy kij ma dwa końce, tak więc picie jej w nadmiarze może być szkodliwe.

zielona-herbata
Zielona herbata zawiera dużą ilość polifenoli o różnorodnym działaniu oraz katechiny, silne antyoksydanty. Są też garbniki, alkaloidy, lipidy, aminokwasy, teina, witaminy (A, B, C, E), liczne mikroelementy (wapn, potas, miedź, cynk, mangan, fluor). Przeciwutleniacze wzmacniają odporność komórek, chroniąc je przed niepożądanymi procesami utleniania. Wiążą wolne rodniki, które w naszym ciele prowadzą do wielu niechcianych procesów – starzenia się organizmu, zmian w funkcjonowaniu komórek lub ich śmierci, powstawania nowotworów.

Dlatego dieta bogata w antyoksydanty pomaga uniknąć chorób układu krwionośnego i chorób nowotworowych. Uważa się, że polifenole mogą opóźniać procesy starzenia, stąd duża popularność olejków i wyciągów roślinnych również w kosmetykach. Dzięki zaś właściwościom antybakteryjnym i przeciwzapalnym wyciągi z zielonej herbaty stosuje się w kosmetykach przeznaczonych do pielęgnacji skóry przetłuszczającej się i trądzikowej. Przyczyniają się one również do zwiększenia mineralnej gęstości tkanki kostnej.

Ludzie starsi, chorzy na serce, z nadciśnieniem tętniczym i jaskrą muszą ograniczyć picie mocnej herbaty, zarówno zielonej, jak i czarnej. Ze względu  na dużą zawartość teiny nie jest to też najlepszy napój dla rozwijającego się organizmu, gdyż hamują absorpcję żelaza z pożywienia, co może prowadzić do anemii. Dlatego dzieciom do 10 roku życia, w ogóle nie należy dawać herbaty.

Zielona herbata zawdzięcza swoją popularność zarówno dobroczynnym właściwościom, jak i sprytnemu marketingowi. Czy warto ją pić? Oczywiście. Jednak we wszystkich kwestiach najlepiej zachować umiar i zdrowy rozsądek. 3-5 filiżanek zielonej herbaty w tygodniu na pewno nam nie zaszkodzi, mogą za to korzystnie wpłynąć na nasze zdrowie, lub zastąpić inne, mniej zdrowe napoje. Litr zielonej herbaty dziennie może już nie służyć zdrowiu.